Speed – zawrotna prędkość

Być może do jego fascynacji Ameryką przyczyniły się barwne opowieści taty, który pracując w młodości na statkach, zwiedził prawie cały świat. Liceum skończył
w Norwalk w stanie Ohio. WSB-NLU będąca szkołą polsko-amerykańską idealnie wpasowała się w jego słabość do wszystkiego, co po drugiej stronie Atlantyku.

Pochodzi ze Śląska Cieszyńskiego i choć wyemigrował do Stanów pochodzenie, wiara, luterańska etyka i lokalna historia są dla niego wciąż powodem do dumy oraz źródłem inspiracji i siły. Marek wiele zawdzięcza starszemu bratu, Wojtkowi – studentowi WSB-NLU, który torował mu drogę i we wszystkim wspierał. Bycie „bratem Wojtka” prześladowało mnie od czasów szkoły podstawowej – mówi Marek – ale nasze dobre kontakty, wzajemna pomoc i zrozumienie sprawiało,
że fakt ten był dla mnie motywujący. Brat wysoko stawiał poprzeczkę, co sprawiało, że zamierzałem osiągać więcej i szybciej.

Studia dały mu swobodę działania i samodzielność w podejmowaniu decyzji oraz kształtowaniu swojej przyszłości. Na pierwszym roku szeroki wachlarz możliwości prawie uderzył mi do głowy – przyznaje. Przez kilka pierwszych miesięcy każdy dzień miał szczelnie wypełniony: Rada Uczelniana, AEGEE, Toastmasters, InBlanco, Podwieczorki z Rektorem, zespól muzyczny Dark Side of the Spoon – DSotS oraz angielskojęzyczny magazyn „Ampersand”, który wymyślił i współtworzył z grupą znajomych: Markiem Swaimem, lektorem języka angielskiego oraz Martą Balbous, studentką politologii. Praca w organizacjach studenckich oraz współpraca z administracją szkoły i sądecką społecznością dały mu przekonanie, że nie ma rzeczy niemożliwych. Po pierwszym roku podjął pracę jako Project Manager i Analityk w polsko-amerykańskiej firmie prowadzonej przez kolegę
z WSB-NLU, Tomka Dzido. Później chciał spróbować sił w korporacji i udało mu się odbyć praktykę w dziale Quality Management dużej firmy Procter&Gamble.
W korporacji poczuł się jak ryba w wodzie.

Studiowałem informatykę. Trudno nie wspomnieć, że studia dały mi świetne wykształcenie. Licencjat informatyki z WSB-NLU ukończony z bardzo dobrym wynikiem to naprawdę solidna legitymacja. Studia magisterskie rozpoczął kilka miesięcy później w Chicago na DePaul University, na jednym z największych wydziałów informatyki w Stanach Zjednoczonych w ramach stypendium Pawłowski-Minogue. Wśród studentów z całych Stanów Zjednoczonych, a także Chin czy Indii sądeckie wykształcenie stawiało go w ścisłej czołówce.

Podjął pracę na uczelni jeszcze studiując, jako programista i asystent przy badaniach naukowych z inżynierii wymagań. W ciągu niecałych trzech lat jako zespół on i jego koledzy opublikowali i zaprezentowali kilka prac na konferencjach m.in. w Antwerpii, Kapsztadzie w RPA i Waikiki na Hawajach, otrzymując trzy prestiżowe nagrody za najlepsze publikacje naukowe – ICSE Distinguished Paper Awards. Był to zdecydowanie najbardziej kreatywny i barwny okres mojej dotychczasowej zawodowej kariery.

W tym czasie, Marek zafascynowany rozwojem technologii mobilnej, podjął drugą pracę jako programista aplikacji mobilnych na platformie Android. Mój niespokojny duch, wrodzona potrzeba ciągłych zmian i biegu do przodu skłoniły mnie do poszukiwania nowych wyzwań i spróbowania czegoś nowego. W krótkim czasie przyjął ofertę firmy Deloitte&Touche, proponującej mu stanowisko konsultanta
w dziale zarządzania ryzykiem technologii. Spróbował i szybko zorientował się, że ta firma i ta praca mu odpowiada: gros czasu spędza w podroży, co kilka miesięcy inny projekt, inne miasto. Zrezygnował z kariery programisty. Dlaczego? Ponieważ to coś nowego, coś, czego jeszcze nie robiłem. To co nowe i nieznane pociąga mnie najbardziej. Najlepiej pracuję w stresie i pod presją czasu. Powtarzalność mnie demotywuje.

Jego pasją jest gra na pianinie i tę umiejętność ceni sobie na równi z dyplomami
i uniwersyteckim wykształceniem. Klawiatura fortepianu jest dla Marka rodzajem odskoczni. Grając, choć na chwilę może się zatracić i zapomnieć o świecie. Taką odskocznią jest również inne hobby – bieganie. Przebiegł już dwa półmaratony
w Chicago, a w tym roku przymierza się do startu w maratonie.