Życie samo pisze scenariusz…

Wojtek – starszy brat Marka – jako pierwszy z rodzeństwa pokazał na Uczelni,
że GIBIEC to świetna marka. Bardzo aktywny w Radzie Uczelnianej, organizującej w tym czasie całą masę imprez studenckich. Członek dwóch zwycięskich zespołów w prestiżowych konkursach: w „Konkursie Przedsiębiorczości Fundacji Edukacyjnej Przedsiębiorczości” z Łodzi oraz w międzynarodowym konkursie „Global Internet MarketPlace Competition” Uniwersytetu Tennessee z USA. Wspólnie z Magdą Kułakowską i Andrzejem Szymczakiem zainicjowali cykl spotkań „Podwieczorki z Rektorem” dla studentów rozpoczynających naukę na Uczelni.

Chciał zostać architektem, podobało mu się tworzenie i projektowanie w CAD
– przelewanie pomysłów i rozwiązań na plik czy kartkę papieru. Życie potoczyło się inaczej. W liceum przy okazji konkursu „Informatyka i biznes” poznał WSB-NLU: budynek, ludzi, zaplecze. Spodobało mu się, że studenci mają możliwość pracy na Uczelni, choćby w Centrum Komputerowym, laboratoriach czy Centrum Technologii Informatycznych, dzięki czemu mieli szansę samodzielnego opłacania czesnego. Wojtek pracował na rzecz międzynarodowego biura wymiany studentów, tworząc między innymi strony internetowe, co łącznie ze stypendiami dało mu przepustkę do samodzielnego sfinansowania całej edukacji.

Po szóstym semestrze szkoła przychyliła się do indywidualnego toku studiów Wojtka, co umożliwiło mu pracę w dynamicznie rozwijającej się firmie FMCG
bez uszczerbku dla dziennych studiów. Udało mu się ukończyć cztery semestry
w przeciągu roku i szybko podjąć satysfakcjonującą pracę.

Uczelnia zawsze wspierała osoby zaangażowane i chętne do podejmowania wyzwań, wyrażała zgodę na nieszablonowe rozwiązania – podkreśla Wojtek.
– Dziękuję Prorektorowi Gwiżdż i Rektorowi Pawłowskiemu za umożliwienie równoległej pracy zawodowej i kontynuacji studiów dziennych według indywidualnego programu nauczania.

O swojej pracy mówi z nieskrywaną pasją. Bezpośredni kontakt z produktami, jakie spożywamy i wytwarzamy, czynią pracę w FMCG ciekawą i dynamiczną. Lubię przeglądać produkty i nowości na półkach sklepowych, analizować strategie wejścia, ceny i konkurencję. Od ponad sześciu lat związany jest z polskimi firmami spożywczymi, które postawiły na eksport. Nie obce mu częste wyjazdy i „życie hotelowe”. Zaczynał jeszcze na studiach w Firmie Roleski, w której stawiał swoje pierwsze kroki w międzynarodowym biznesie, opiekował się projektami, wdrożeniami, poznawał aukcje internetowe międzynarodowych sieci handlowych. Następnie kierował sprzedażą produktów „brandowych” na wybranych rynkach, opiekując się markami FoodCare w Europie. Dziś kieruje sprzedażą piw w ponad dziesięciu krajach europejskich, pracując z produktami wytwarzanymi w pięciu browarach w Polsce, należących do grupy kapitałowej VanPur.

Od dzieciństwa kibicuję Barcelonie, pamiętam czasy, kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych gwiazdą był dzisiejszy trener Josep Guardiola. W wolnych chwilach uprawiam sport: narciarstwo i turystykę rowerową. Współorganizuję wyjazdy narciarskie do Włoch i Austrii. Moją ostatnią pasją pochłaniającą wolne chwile jest nauka języka hiszpańskiego. W niedalekiej przyszłości mam zamiar
w Hiszpanii nawiązać nowe znajomości i koniecznie odwiedzić Camp Nou
w Barcelonie.