Chińska miska Pawłowskiego

Ma dwadzieścia pięć lat. Jego mieszkanie w Pekinie położone jest na terenie cesarskich ogrodów dynastii Qing, na kampusie Tsinghua University, który jest jednym z najpiękniejszych miasteczek uniwersyteckich świata. Dorastał w malutkiej wiosce pod Nowym Sączem i jako chłopak spoza wielkiego miasta musiał pracować dwa razy ciężej, żeby móc zrealizować swoje marzenia. Poprzeczkę zawiesił sobie bardzo wysoko.

Po skończeniu pierwszego roku studiów w WSB-NLU wziął urlop dziekański, aby móc polecieć do Szanghaju na kurs języka chińskiego. Przed wylotem – wspomina – rektor Krzysztof Pawłowski powiedział mi słowa, które pamiętam do dziś. „Po jednej stronie stołu siedzi student, a na drugim krańcu stołu znajduje się wypełniona po brzegi miska. Trzeba tylko chcieć po nią sięgnąć”. Z perspektywy czasu okazało się, że była to czara sukcesu.

W 2006 r. Jarosław został laureatem programu stypendialnego Najlepsi nie płacą WSB-NLU. Na prestiżowych światowych uniwersytetach najzdolniejsi studenci mają nieograniczone budżety badawcze. Pieniądze to najmniejszy problem – przekonuje Jarosław – na Uczelni w Nowym Sączu oferowane są darmowe studia. To jest właśnie miska Pawłowskiego.

Oprócz wykształcenia Grzegorzek zawdzięcza studiom coś jeszcze – tutaj poznał absolwentkę zarządzania Xinpei, swoją drugą połówkę pochodzącą z Kantonu
w Chinach. Mimo iż była to miłość od pierwszego wejrzenia, przy pierwszym spotkaniu na uczelnianej imprezie nie doszło między nimi do rozmowy. Jarosław pod wpływem emocji zapomniał, jak zapytać po chińsku: „Czy chciałabyś ze mną zatańczyć?”. Na szczęście Xinpei rozpoznała go później na uczelnianych korytarzach, bo jak stwierdziła, jest podobny do Billa Gatesa:). Są pierwszą polsko-chińską parą absolwentów WSB-NLU.

Przez sześć lat studiów licencjackich i magisterskich Grzegorzek zdobył kilkanaście razy stypendia i nagrody, w tym pięciokrotnie od rządów Polski i Chin; osobiste gratulacje z amerykańskiej agencji kosmicznej NASA; tytuł Najlepszego Studenta WSB-NLU 2010 i Studenckiego Nobla z Ekonomii. Uczestniczył również w najbardziej selektywnych programach dla liderów w Europie Środkowo-Wschodniej.

Listy polecające od rektora Pawłowskiego otwierają każde drzwi – opowiada Jarosław – to on rekomendował mnie na studia do Tsinghua University w Pekinie, jednej z pięćdziesięciu najbardziej prestiżowych i wpływowych uczelni świata. Na Tsinghua University studiowałem na kierunku Global Business Journalism. Jednocześnie w instytucie Public Relations i komunikacji strategicznej oraz instytucie dziennikarstwa prowadzę projekty badawcze dotyczące komunikacji kryzysowej chińskich firm w Europie i wizerunku Chin w Polsce.

Grzegorzek publikuje artykuły i komentarze o relacjach polsko-chińskich w polskich i światowych mediach. Jest współautorem tekstu w języku chińskim w związku
z wizytą prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego w Chinach, w grudniu 2011. Raport dla najwyższych rangą chińskich polityków i biznesmenów podkreśla wagę dialogu kulturowego dla rozwoju relacji polsko-chińskich. W Polsko-Chińskiej Izbie Gospodarczej i organizacji przedsiębiorców Business Centre Club doradza w zrozumieniu chińskiej specyfiki biznesu, przekonując polskich przedsiębiorców, że w Państwie Środka interesy robi się z przyjaciółmi i członkami rodziny, a nie z tym, kto zaoferuje najniższą cenę. Współpracował również przy książce Chińska ruletka. Olimpiada i co dalej? wydanej z okazji Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.

Pociągają go tylko prawdziwe wyzwania – obecnie myśli o doktoracie na Harvardzie, nie istnieją bowiem rzeczy niemożliwe. A coś z kwestii bardziej odprężających? Aby poznać Państwo Środka od środka, planuję objechać Chiny wzdłuż i wszerz.