Wisienka na torcie

„Żeby być szczęśliwym, trzeba być wolnym, żeby być wolnym, trzeba mieć odwagę”.

Styczeń 2008 – Polska, maj 2008 – Madera, wrzesień 2008 – Japonia, listopad 2008 – Lazurowe Wybrzeże – to przykładowe kartki z kalendarza Anieli i jej męża, Sebastiana. Odwiedzili kilkadziesiąt krajów – głownie jako „backpackerzy”, nie wydając pokaźnych sum na podróże. W wędrówki po świecie zabierają córkę, Różę; narodziny drugiej córeczki nie będą przeszkodą w ich rodzinnej pasji.

Dziecięce marzenie Anieli, żeby jako prawnik bronić niewinnie oskarżonych, nie rozwiało się bez echa. Obecnie aktywnie uczestniczy w projektach „pro publico bono” – inspiracją do zaangażowania się w tego typu działalność był projekt mentoringowy dla polskich kobiet przedsiębiorczych Vital Voices.

Anielka jako ośmioletnia dziewczynka przeniosła się z rodzicami do Dubaju, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Szybko musiała odnaleźć się w nowej kulturze, języku, środowisku – co zrodziło w niej umiejętności rozumienia innych, dobrej adaptacji i komunikacji. Mój kręgosłup moralny zbudowała przynależność do Klubu Inteligencji Katolickiej i młodzieżowe obozy Przymierza Rodzin – przyznaje Aniela. Wiarę w to, że cokolwiek się stanie, poradzi sobie, dała jej praca w Dubaju, gdzie w każde wakacje pracowała po 14–16 godzin dziennie, odkładając pieniądze na cały rok nauki i życia w Polsce.

WSB-NLU wybrała ze względu na studia licencjackie po angielsku. Ale… jak już przyjechała i zapisała się, okazało się, że jest za mało chętnych na tryb anglojęzyczny i w ten sposób została na polskich studiach dziennych, które dały jej oprócz wykształcenia bardzo zgraną grupę przyjaciół. Na Uczelni założyłam Antenę AEGEE, czyli Europejskie Forum Studentów, bo jak się chciało coś mieć
w Nowym Sączu, to trzeba to sobie było zorganizować. W 2000 roku zorganizowała więc konferencję Moja przyszłość – Unia Europejska, na której gościli m.in. Jan Kułakowski, Donal Tusk i Radek Sikorski.
Otrzymała stypendium Fundacji Edukacyjnej Przedsiębiorczości w Grenoble, które przerodziło się w całoroczną przygodę na jednej z najbardziej prestiżowych uczelni w Europie.

Po studiach zamierzała zostać dziennikarką zajmującą się ekonomią i sprawami społecznymi. Dostałam pracę w „Warsaw Business Journal” – opowiada – ale szybko zorientowałam się: żeby mieć realny wpływ na gospodarkę trzeba w niej być, a nie o niej pisać. Więc zaczęłam szukać pracy w biznesie. Dostała się na stanowisko Specjalisty ds. Retencji w Tele2, potem zarządzała działem Sprzedaży
i Retencji. Zaczęła od szwedzkiego operatora alternatywnego i została wierna branży telekomunikacyjnej. Po czteroletniej pracy w T2 przeniosła się do Netii,
w której prowadziła duży projekt restrukturyzacyjny „Profit”, polegający na optymalizacji kosztów – dostarczył on 130 mln oszczędności rocznie. Następnie zarządzała rynkiem Soho/Sme (małych i średnich przedsiębiorstw), który w rok zrestrukturyzowała i zwiększyła bazę kliencką o 30%, co spowodowało, że jest to najbardziej dynamicznie rozwijający się rynek w Netii. Od roku zarządza rynkiem Klientów Indywidualnych, stanowiącym ponad 50% przychodów spółki.

Kręci mnie możliwość wdrażania i sprawdzania własnych pomysłów, łamanie stereotypów, wprowadzanie zmian, osiąganie celów, wreszcie tworzenie efektywnego zespołu. Genialnym sposobem na osiągnięcie równowagi wewnętrznej jest joga, którą ćwiczę od 15 lat.

Na Uczelni z sympatią spoglądają na sukcesy zawodowe Anielki, wśród których jak wisienka na torcie lśni tytuł Bizneswoman Roku 2010 – Nagroda Publiczności.