Dokładniejsza od excela

„Nie należy lekceważyć drobnostek, bo od nich zależy doskonałość”. Michał Anioł

Dostała się na wymarzone studia prawnicze, po czym… zrezygnowała z nich dla politologii w WSB-NLU. Głównym czynnikiem, jaki przekonał ją do tej nieco szalonej decyzji, był program stypendialny, dzięki któremu mogła za darmo studiować przez pierwszy rok, a jak się potem okazało i kolejne lata.

Dzięki studiom zaczęłam rozumieć otaczający mnie świat i procesy w nim zachodzące. Odkryłam to, co mnie interesuje i co lubię robić – mówi Marta.
– Co więcej, okres studiów był dla mnie skarbnicą różnorakich doświadczeń – od działalności w wolontariacie na uczelni, przez krótki epizod w Radzie Uczelnianej i Radzie Wydziału, aż do zaangażowania w projekty organizowane przez Wydział. Skorzystała również z możliwości wyjazdu na studia na Łotwę, do Rygi,
w ramach programu Sokrates-Erasmus. Dzięki półrocznemu okresowi za granicą mogła sprawdzić się w zupełnie innych warunkach i innym systemie kształcenia. Było to jedno z najważniejszych doświadczeń w okresie jej nauki.

Jest asystentem na Wydziale Studiów Politycznych w WSB-NLU, gdzie prowadzi zajęcia z zakresu współczesnych systemów politycznych, myśli politycznej oraz geografii politycznej. Mimo że to jej pierwsza praca, świetnie sprostała zadaniu, ucząc np. na studiach niestacjonarnych ludzi znacznie starszych od siebie
i z dużym doświadczeniem w administracji publicznej.

Jestem osobą, która cały czas chce się rozwijać – przyznaje. – Prowadzenie różnych przedmiotów dla studentów wymaga ode mnie stałego poszerzania
i uaktualniania mojej wiedzy. Jestem osobą otwartą na ludzi i tolerancyjną
– pomaga mi to w prowadzeniu dyskusji ze studentami, wysłuchiwaniu ich racji oraz argumentów. Dzięki pracy wykładowcy mogę przełamywać swoje ograniczenia, jak choćby nieśmiałość.
Ponadto praca na uczelni daje możliwość prowadzenia badań naukowych. Jednym z projektów, w których brała udział, było tworzenie bazy danych dotyczącej funkcjonowania administracji publicznej
w państwie. Kolejnym jest projekt dotyczący Nowego Sącza w latach 90. XX wieku. Ponieważ lubi analizować, tworzenie baz danych sprawia jej dużą przyjemność.

Jej głównym celem w najbliższej przyszłości jest napisanie doktoratu, najprawdopodobniej na temat zachowań wyborczych w państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Słowa określające ją jako człowieka to: tolerancja, empatia i perfekcjonizm. Właśnie perfekcjonizm i pracowitość rodzą różne anegdoty związane z osobą Marty. Oto opinia kogoś z Wydziału Studiów Politycznych: Na studiach licencjackich Marta zbadała zachowania wyborcze wszystkich gmin okręgu nowosądeckiego we wszystkich demokratycznych wyborach. Zbiór danych źródłowych to 10 tysięcy rekordów! Apetyt rośnie w miarę jedzenia – praca magisterska dotyczyła wyborców postkomunistycznych w kilku krajach dawnego bloku wschodniego. Dziś pracuje nad doktoratem o głosowaniu wyborców
z wszystkich miast w państwach Grupy Wyszehradzkiej. Gdy zabierze się do habilitacji – Microsoft będzie musiał popracować nad Excelem!

Albo historia związana z pracą licencjacką. Perfekcjonizm i zamiłowanie do porządku sprawiły, że Marta wolała opracowywać tysiące danych dotyczących wyników wyborczych „własnoręcznie”, przepisując je z Internetu do zeszytu, zamiast wprowadzać je do arkusza kalkulacyjnego typu Excel. Działanie takie było oczywiście niezwykle czasochłonne i zapewne dość nużące, umożliwiało jednak całkowitą kontrolę nad zebranymi danymi poprzez ich podkreślanie, zaznaczanie odpowiednimi kolorami itd. Wniosek: Marta bardziej ufała swoim starannie przygotowanym zestawieniom w zeszycie niż programowi komputerowemu. Jednak po pewnym czasie przekonała się do Excela i od tej pory stał się jej najlepszym przyjacielem