Pomysł na miarę

Prada, Armani, Lacroix, Cafardini – wszystkie te luksusowe marki stworzyli
i wykreowali ludzie nieposiadający wykształcenia krawieckiego czy projektanckiego. Cafardini zostało założone przez Martę w 2005 r. i z sukcesem buduje silną, polską markę w tym segmencie. Już w tej chwili jej szyte na miarę ubrania są noszone przez klientów w Europie. Marta uwielbia tworzyć, projektować i zmieniać. Pasjonuje ją globalny trend mass customization.

Zawsze chciałam zostać prawnikiem. Lubiłam bawić się na podwórku z innymi dziećmi w sąd i zazwyczaj byłam prokuratorem – opowiada. Zgodnie z planem rozpoczęła studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jedynie mój tato (prawnik) od samego początku sceptycznie podchodził do tego pomysłu. Mówił, że to nie jest praca jak w filmie. Zawsze, kiedy dzwoniłam do domu, pytał z nadzieją w głosie, czy już zrezygnowałam z prawa. I pewnego dnia scenariusz życia został zmieniony, przestało mnie to interesować. To nie były studia dla mnie – przyznaje. Szukając czegoś „na miarę”, Marta trafiła do WSB-NLU.

Jeszcze podczas studiów wraz z dwójką przyjaciół sięgnęła po główną nagrodę
w krajowym finale prestiżowego konkursu marketingowego L’Oreal Marketing Award i reprezentowała Polskę w finale światowym w Paryżu. W ślad za tym posypały się oferty pracy. Marta wolała jednak kontynuować naukę w Grenoble Ecole de Management – Grenoble Graduate School of Business, gdzie uzyskała tytuł magistra i gdzie powoli dojrzewała w niej myśl o kierowaniu własną firmą
i krawiectwie haute couture. Od zawsze podziwiałam świetnie ubranych mężczyzn, ale w Polsce jest ich garstka. Większość chodzi w za dużych garniturach
i smokingach. Ulice moich ulubionych Włoch, Francji czy Anglii są pełne ludzi, którzy mają pewien szyk i są tego świadomi. Nawet kiedy zakładają zwykły szary garnitur, mają na tyle fantazji, aby dobrać do niego kolorowy szal lub poszetkę.

Do pracy w tej branży zaprosił Martę teść. Po kilku miesiącach udanej współpracy poczuła, że przyszedł dobry czas na polską markę oferującą męskie garnitury szyte na miarę i adresowane do wymagających klientów. W ten sposób powstało Cafardini. Na spotkanie z klientem umawia się profesjonalny doradca, który nie tylko pobiera miarę, ale przede wszystkim wspiera w procesie projektowania. Szlachetne tkaniny, perfekcja w każdym, najdrobniejszym detalu, a wreszcie kunszt krawiecki to dla firmy podstawa tworzenia niepowtarzalnych kreacji.

Dziś Cafardini to zdecydowanie męski świat – mówi z pasją Marta.
Z premedytacją uwalniamy mężczyzn od sztywnego i nudnego garnituru sklepowego, oferując produkt stworzony dla każdego indywidualnie. Wraz
z naszymi klientami wyznaczamy trendy i tworzymy grupę ludzi, która myśli inaczej, sięga po lepsze rozwiązania, tworzy własną rzeczywistość. Wymagający klienci to nasi klienci, dlatego też ubieramy tylko tych, którzy wiedzą, czego chcą
i wiedzą, co możemy im dać. Możliwości w tej dziedzinie jest mnóstwo i wciąż pojawiają się nowe, a nic tak nie motywuje do dalszych wysiłków jak zadowolony klient. Jednocześnie fakt, że tworzymy coś, czego nikt wcześniej w Polsce nie zrobił, dodaje nam energii.

Marta uwielbia podróżować, a w samolocie mogłaby praktycznie mieszkać.
To miejsce, w którym czuję się doskonale i wpadam na najlepsze pomysły.